piątek, 9 stycznia 2026
Warszawa: 12°C archiwum →
TYLKO U NAS Wiadomości

AFERA ROWEROWA! Masz takie opony? Konduktor WYRZUCI CIĘ z pociągu! 'To jakaś KPINA!'

31 sierpnia 2025, 18:48 5 min czytania
Redakcja napraw.de
Zdenerwowany mężczyzna stoi z rowerem górskim przy pociągu i kłóci się z konduktorem

Fot. Ilustracja do artykułu

SKANDAL w pociągach PKP: nowe wieszaki nie pasują do rowerów z grubszymi oponami, a konduktorzy grożą wyrzuceniem pasażerów z pociągu!

Wyobraźcie sobie tę scenę. Słoneczna sobota, wymarzony urlop. Pan Tomasz (45 l.) z Wrocławia, na co dzień informatyk, postanowił zabrać swój ukochany rower i pojechać pociągiem w góry. Bilet kupiony, plecak spakowany, humor dopisuje. Ale na peronie czekał go zimny prysznic. A raczej – twardy, metalowy wieszak, który z jego planów zrobił miazgę!

WOJNA O CENTYMETRY!

Okazało się, że nowoczesne mocowania w lśniącym nowością pociągu Intercity są zaprojektowane chyba na dziecięce rowerki! Grubsza opona roweru górskiego pana Tomasza ani myślała zmieścić się w wąskim uchwycie. Nasz czytelnik próbował siłą, prośbą i groźbą. Nic z tego! Rower za kilka tysięcy złotych po prostu nie pasował.

  • To jest jakiś absurd! Płacę za przewóz roweru, a nie mogę go nawet powiesić! – denerwował się pan Tomasz. Na jego nieszczęście, do akcji wkroczył niewzruszony konduktor. – Panie, regulamin jest jasny. Rower ma wisieć na haku. Jak nie pasuje, to problem – usłyszał zszokowany mężczyzna. Pociąg za chwilę miał odjechać, a dramat wisiał w powietrzu!

Ludzie są wściekli: ‘To dyskryminacja!’

Sprawdziliśmy to! Okazuje się, że pan Tomasz nie jest sam. Internetowe fora dla rowerzystów aż huczą od podobnych historii. Posiadacze rowerów górskich, trekkingowych z szerszymi oponami czy popularnych graveli są traktowani jak pasażerowie drugiej kategorii. Kolej chwali się nowym taborrem, a zapomina o najważniejszym – o ludziach!

  • Kupiłam bilet dla siebie i dla roweru do Kołobrzegu. Na miejscu okazało się, że mój rower ‘jest za gruby’. Musiałam go trzymać przez całą drogę na korytarzu, blokując przejście. Konduktor straszył mnie mandatem! To jakaś paranoja! – żali się nam pani Katarzyna (38 l.) z Poznania.

Kto za to odpowiada?!

Kto wpadł na tak genialny pomysł, żeby zamontować wieszaki, które nie pasują do większości współczesnych rowerów? Czy nikt z urzędników nie pomyślał, że ludzie nie jeżdżą już tylko na starych ‘składakach’? Zadaliśmy te pytania rzecznikowi prasowemu PKP Intercity. Do tej pory czekamy na odpowiedź. Jedno jest pewne – my tej sprawy tak nie zostawimy! Będziemy patrzeć bezdusznym urzędnikom na ręce i walczyć o prawa rowerzystów! Bo tak być nie może!

Udostępnij:

POWIĄZANE ARTYKUŁY